You are currently viewing Gdynia i Zielona Góra nie odpuszczają. Dwie drużyny wróciły do gry w play-off

Gdynia i Zielona Góra nie odpuszczają. Dwie drużyny wróciły do gry w play-off

Reklama

18 maja 2026 roku ćwierćfinały ORLEN Basket Ligi przyniosły dwa ważne rozstrzygnięcia. AMW Arka Gdynia pokonała WKS Śląsk Wrocław 86:75 i doprowadziła serię do stanu 1-2, a ORLEN Zastal Zielona Góra wygrał z Kingiem Szczecin 84:70, obejmując prowadzenie 2-1. Obie serie rozstrzygną się w kolejnych meczach — środowe spotkania mogą okazać się kluczowe.

AMW Arka wyrywa punkty i wraca do gry

Trzeci mecz ćwierćfinałowy pomiędzy gdynianami a wrocławianami odbył się w hali AMW Arki. Od pierwszych minut spotkanie toczyło się w wysokim tempie. To goście narzucali rytm gry, lecz trafienia Luke’a Barretta — który ostatecznie zakończył mecz z 25 punktami, 4 zbiórkami i 2 asystami — dawały gospodarzom prowadzenie. Aktywni byli również Jakub Nizioł i Jakub Urbaniak po stronie gości. Ważnym czynnikiem okazał się powrót po kontuzji Milana Barbitcha, który trafił z dystansu. Po pierwszej kwarcie było 28:24 dla Arki.

W drugiej odsłonie przewaga gdynian rosła. Trójka Jakuba Garbacza powiększyła ją do ośmiu punktów, a akcja 2+1 Barretta utrwaliła korzystny obraz gry. Do przerwy padł wynik 48:38. Po wznowieniu Jarvis Williams i Kadre Gray zmniejszyli straty Śląska do pięciu punktów, jednak Einars Tubutis szybko uspokoił sytuację. Kamil Łączyński oraz Kresimir Ljubicić kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Po trzeciej kwarcie było 66:54. W ostatnich minutach wrocławianie — za sprawą Noaha Kirkwooda i Jakuba Nizioła — zbliżyli się na siedem punktów, ale odpowiedź Łączyńskiego była natychmiastowa. Mecz zakończył się wynikiem 86:75.

Trener AMW Arki Mantas Cesnauskis po meczu powiedział: „Chciałbym pogratulować mojej drużynie. Podnieśliśmy się po dwóch przegranych, pokazaliśmy, że możemy walczyć ze Śląskiem jak równy z równym. To bardzo ważne zwycięstwo dla nas, dla klubu, całego miasta. Oczywiście, chcemy więcej. Za dwa dni musimy być gotowi, bo Śląsk się nie podda. Kontrolowaliśmy mecz, popełnialiśmy mniej strat, ograniczyliśmy ich szybki atak. Seria nie jest skończona.”

Trener WKS Śląska Jacek Winnicki odniósł się do wyniku następująco: „To są play-offy, dla Arki to był mecz o wszystko. Gratuluję im zwycięstwa, doprowadzili do stanu 2-1. Rolą trenerów jest przeanalizowanie tego i wspólnie z zawodnikami znalezienie recepty na środę. Arka wygrała zasłużenie, nie było takiego momentu, żeby ich złamać na kilka minut, złapać rytm. Dwa faule Graya i Luca szybko wpłynęły na naszą obronę. W tym dniu defensywa nie była taka, jaką byśmy sobie wymarzyli. Musimy dostosować się do sytuacji po powrocie Barbitcha.”

Czwarty mecz tej serii odbędzie się w środę, 20 maja 2026 roku o godzinie 18:00.

koszykowka 7a | AleMecz.pl

ORLEN Zastal bliżej półfinału

Tego samego dnia zielonogórzanie podejmowali we własnej hali ekipę ze Szczecina. Mecz rozpoczął się od aktywnej gry Nemanje Popovicia w barwach gości, jednak Jayvon Maughmer szybko wyrównał i dał przewagę gospodarzom. Po pierwszej kwarcie było 17:12. W kolejnych minutach trójka Krzysztofa Sulimy podniosła prowadzenie do dziewięciu punktów. Jeremy Roach starał się odwrócić losy spotkania po stronie szczecinian, lecz Phil Fayne efektownymi wsadami i konsekwentna gra zespołowa Zastalu utrzymały dziesięciopunktową przewagę. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 42:34.

Po przerwie Andrzej Mazurczak i Krzysztof Sulima budowali trzynastopunktową przewagę. Szczecin nie potrafił rozkręcić ataku — zbliżył się na siedem punktów dopiero po akcji 2+1 Tomasza Gielo. Do akcji wkroczyli Conley Garrison i Filip Matczak, a wynik po trzeciej kwarcie wynosił 61:50. Celna trójka Patricka Cartiera w ostatniej kwarcie oznaczała już szesnaście punktów przewagi. W końcówce ważne trafienia z dystansu dołożyli Mazurczak i Cartier, pieczętując zwycięstwo 84:70. Najlepszym zawodnikiem gospodarzy okazał się Andrzej Mazurczak z 9 punktami, 7 zbiórkami i 12 asystami. Dla gości 18 punktów i 4 zbiórki zdobył Jeremy Roach.

Trener ORLEN Zastalu Arkadiusz Miłoszewski skomentował wygraną słowami: „Tak jak się spodziewaliśmy, był to mecz walki. Kluczem do dzisiejszego spotkania była obrona i nasza gra zespołowa w ataku. Zatrzymanie Kinga na 70 punktach to jest sztuka. Jeśli zatrzymamy ich na podobnym poziomie w następnym meczu, jesteśmy w stanie wygrać. Zespół dzielił się piłką, chciał grać ze sobą. Dalej nic nie zrobiliśmy. Najważniejszy dla nas jest teraz mecz środowy.”

Trener Kinga Maciej Majcherek przyznał natomiast: „Kolejny słaby mecz w naszym wykonaniu, szczególnie w ataku. Do obrony też mogę się przyczepić, ale ta przewaga na koniec nie ma tak naprawdę znaczenia. Popełniliśmy znowu 18 strat, większość z nich niewymuszonych. Robiliśmy 3-4 straty pod rząd i to zabija nas w kolejnym meczu. Musimy się podnieść i walczyć dalej. Za dwa dni mecz o życie.”

Czwarty mecz serii Zielona Góra – Szczecin zaplanowany jest na środę, 20 maja 2026 roku o godzinie 20:15.

Co dalej?

Obie serie ćwierćfinałowe wkraczają w kluczową fazę. AMW Arka, przegrywając 1-2, walczy o przetrwanie, a WKS Śląsk — mimo straty jednego meczu — wciąż ma przewagę. W parze Zielona Góra – Szczecin prowadzenie 2-1 ORLEN Zastalu oznacza, że jedno zwycięstwo w środę wystarczy do awansu do półfinału ORLEN Basket Ligi. Wyniki środowych spotkań ukształtują ostatecznie obraz play-off w sezonie 2025/2026.


Źródła: B2BData.pl Agencja Informacyjna