Czwarty mecz finału ORLEN Basket Ligi przyniósł kompletną zmianę obrazu rywalizacji. ORLEN Zastal Zielona Góra pokonał Legię Warszawa 85:73 i wyrównał stan serii do 2-2. O tytuł mistrza Polski zadecyduje piąte spotkanie — rozegrane zostanie w środę, 17 czerwca, o godz. 20:15 w Warszawie.
Silna pierwsza połowa Zielonogórzan
Spotkanie rozegrane 15 czerwca 2026 roku w hali CRS w Zielonej Górze od pierwszych minut przebiegało pod dyktando gospodarzy. Już we wstępnej fazie Zielonogórzanie zbudowali siedmiopunktową przewagę, w czym główną rolę odegrał Conley Garrison. Legia odpowiadała za sprawą Andrzeja Pluty i Race’a Thompsona, lecz nie potrafiła odrobić strat w pełni. Po pierwszej kwarcie ORLEN Zastal prowadził 23:17.
W drugiej odsłonie gospodarzom trudno było rozkręcić atak, jednak na każdą próbę odrabiania straty przez Jayvona Gravesa odpowiadał Andrzej Mazurczak. Trójkę z dystansu dorzucił również Garrison, a pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 40:31 dla drużyny z Zielonej Góry.
Trzecia kwarta i decydująca seria
Po przerwie zespół trenera Arkadiusza Miłoszewskiego konsekwentnie kontrolował przebieg meczu. Istotnym ogniwem był Dwight Wilson. Legia przez chwilę zbliżyła się na cztery punkty za sprawą rzutów z dystansu DJ Brewtona i Andrzeja Pluty, lecz Chavaughn Lewis i Patrick Cartier skutecznie gasili każde ożywienie rywali. Rzuty wolne Filipa Matczaka zamknęły trzecią kwartę wynikiem 61:47.
Czwarta kwarta przyniosła serię 4:0 na otwarcie, która odskoczyła gospodarzom na 18 punktów. Przyjezdni starali się zaskoczyć obroną strefową, jednak rozprężony ORLEN Zastal nie dał się sprowokować i ostatecznie wygrał 85:73. Najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania po stronie gospodarzy był Andrzej Mazurczak z dorobkiem 21 punktów i 3 asyst. Wśród gości najlepiej punktował Carl Ponsar — 17 punktów i 4 zbiórki.
Co mówili po meczu
Trener ORLEN Zastalu Arkadiusz Miłoszewski podkreślił znaczenie odpowiedniego nastawienia: „Przystąpiliśmy do tego meczu z dużo lepszą energią niż ostatnio. Wygraliśmy zbiórkę, co było kluczowe w pierwszym meczu, bo skakali nam strasznie po głowach. Najważniejsza jest gra bez piłki, bo wtedy kreujemy pozycje, także dla tych zawodników, którzy mają piłkę w rękach. Cieszymy się, że doprowadziliśmy do remisu.”
Zawodnik Zielonogórzan Dwight Wilson zwrócił uwagę na rolę trybun: „To super sprawa grać przed taką publicznością. Kibice zawsze dodają energii! Dzisiaj podnieśliśmy swoją fizyczność i pokazaliśmy jak możemy być twardzi jako drużyna. Szczególnie w porównaniu do poprzedniego meczu.”
Po stronie Legii głos zabrał trener Heiko Rannula: „Gratulacje dla drużyny z Zielonej Góry. Odpowiedzieli na ostatni mecz, spodziewaliśmy się tego. Nie pokazaliśmy dzisiaj energii i siły. Jest 2-2, możemy zagrać nawet dwa mecze u siebie. Następne spotkanie będzie kluczowe.” Zawodnik legionistów Andrzej Pluta przyznał wprost: „Od samego początku wyszliśmy trochę ospale. Zabrakło trochę energii, skuteczność też nie pomogła. Wracamy do Warszawy i mamy nadzieję, że znowu uda nam się objąć prowadzenie.”
Co dalej — decydujące starcie w stolicy
Finałowa seria przyjęła klasyczny dla rozgrywek play-off schemat: każda drużyna wygrywała na własnym parkiecie. Legia triumfowała w meczach 2. i 3. (104:82 oraz 79:63), ORLEN Zastal — w meczach 1. i 4. (77:74 oraz 85:73). Piąte spotkanie zaplanowane jest na środę, 17 czerwca 2026 roku o godz. 20:15 i odbędzie się w Warszawie. Mecz będzie transmitowany przez Polsat Sport 1. Ewentualne szóste i siódme starcie pozostają w harmonogramie, odpowiednio na 19 i 21 czerwca.
Źródła:
- B2BData.pl Agencja Informacyjna
- Foto: Andrzej Romański/PLK.pl
