31 maja 2026 r. ORLEN Zastal Zielona Góra pokonał AMW Arkę Gdynia 96:89 w trzecim meczu półfinałowym ORLEN Basket Ligi i awansował do wielkiego finału rozgrywek. Seria zakończyła się wynikiem 3-0. Zielonogórzanie po raz pierwszy od pięciu lat zagrają o mistrzostwo Polski.
Mocny start i nerwowe zakończenie
Mecz rozegrany w Zielonej Górze przed ponad pięcioma tysiącami kibiców od pierwszych minut przebiegał według scenariusza korzystnego dla gospodarzy. Seria kolejnych trafień Conleya Garrisona i Jayvona Maughmera dała Zastalowi prowadzenie 15:3, a po trójce Patricka Cartera różnica wzrosła do 17 punktów. Po pierwszej kwarcie było 32:20.
Druga kwarta przyniosła zwrot akcji. AMW Arka Gdynia zaserwowała serię 0:13, w trakcie której szczególnie aktywny był Kamil Łączyński. Zastal odpowiedział rzutem z dystansu Andrzeja Mazurczaka i rzutami wolnymi Jakuba Szumerta. Po akcji Dwighta Wilsona pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 51:40 dla zielonogórzan.
Po przerwie drużyna Arki pod wodzą trenera Mantasa Cesnauskisa zbliżyła się do czterech punktów straty, jednak Zastal za każdym razem potrafił odbudować bezpieczną przewagę. Po 30 minutach gry było 65:55. W czwartej kwarcie Gdańszczanie ponownie nacierali — po rzutach Luke’a Barretta i Michaela Okauru znów tracili zaledwie cztery punkty. Kluczowy okazał się jednak Conley Garrison, który w decydujących momentach nie pozwolił na wyrównanie. Ostateczny wynik: 96:89.
Garrison i Okauro — najlepsi na parkiecie
Najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania po stronie zwycięzców był Conley Garrison, który zdobył 25 punktów, dołożył 6 zbiórek i 6 asyst. W zespole gości wyróżnił się Michael Okauro — 30 punktów i 4 zbiórki.
Głos trenerów
Trener AMW Arki Gdynia Mantas Cesnauskis po meczu przyznał: „Gratulacje dla Zastalu za awans do finału, życzymy im wszystkiego dobrego. Jestem dumny z moich zawodników. Mieliśmy małe problemy zdrowotne. Nie weszliśmy dobrze w ten mecz, to mógł być efekt ostatniego spotkania, ta przegrana mentalnie bardzo bolała. Widać, że na początku mieliśmy to w głowach. Rozkręcaliśmy się, doszliśmy na kilka punktów. Mieliśmy swoje szanse, ale Zastal w tym momencie jest w bardzo dobrej formie. Przy dopingu 5000 kibiców bardzo trudno było przełamać mecz. Walczyliśmy, pokazaliśmy dobrą twarz. Musimy trochę odpocząć i będziemy gotowi do walki o brązowy medal.”
Trener ORLEN Zastalu Zielona Góra Arkadiusz Miłoszewski ocenił spotkanie następująco: „Zaczęliśmy naprawdę z wysokiego »C«. Natomiast im bardziej wchodziliśmy w mecz, tym większa wkradała się nerwowość. Niepotrzebnie zaczęliśmy grać indywidualnie, ale ta nerwowość trwała przez cały mecz. Jako trener szukałem kogoś, kto może wziąć to na siebie, bo to jest ważne, żeby indywidualności w takich momentach brały to na siebie. Conley kolejny mecz dźwignął to, szczególnie w samej końcówce. Duże ukłony dla niego. To był najtrudniejszy emocjonalnie mecz dla nas w tej serii. Teraz my byliśmy pod presją i z nią sobie poradziliśmy. Idziemy dalej. Jestem dumny z kibiców, z tego jak dopingowali.”
Co dalej?
ORLEN Zastal Zielona Góra awansował do finału ORLEN Basket Ligi, w którym zmierzy się z jednym z dwóch pozostałych półfinalistów — Legią Warszawa lub Dzikami Warszawa. Druga para półfinałowa rozstrzygnęła się po tym, jak Legia prowadziła 2-0 w serii; trzecie spotkanie zaplanowane jest na 1 czerwca 2026 roku. AMW Arka Gdynia zagra o brązowy medal.
Źródła: B2BData.pl Agencja Informacyjna
- Zdjęcie: Andrzej Romański/PLK.pl
