Siatkarki DevelopResu Rzeszów wygrały trzeci mecz finału TAURON Ligi z PGE Budowlanymi Łódź 3:1 i prowadzą w rywalizacji o mistrzostwo Polski 2:1. Trzy sety były mocno jednostronne, lecz czwarta partia zaserwowała kibicom emocje, których nikt się nie spodziewał.
Dramatyczny zwrot w czwartym secie
Przez większą część środowego spotkania w hali Podpromie w Rzeszowie DevelopRes dyktował warunki gry. Trzy sety rozstrzygnęły się bez większej walki – dwa padły łupem rzeszowianek, jeden zdobyły łodzianki. Prawdziwe emocje przyniosła czwarta partia. Rzeszowianki prowadziły w niej 20:10, lecz PGE Budowlani zdołali odrobić straty i doprowadzić do gry na przewagi. Gospodynie utrzymały jednak nerwy i zamknęły set wynikiem 26:24.
Joanna Lelonkiewicz z PGE Budowlanych Łódź po meczu przyznała, że powrót był możliwy, choć nie wystarczył: „W czwartym secie niewiele brakło, żebyśmy doprowadziły do tie-breaka. Przewaga była naprawdę olbrzymia ze strony Developresu i to pokazuje, że nie ma pewnych wyników w siatkówce i że każde straty da się odrobić przy dobrej serii na break pointach, na zagrywce”. Zawodniczka zaznaczyła jednak, że wynik nie jest dla jej drużyny końcem marzeń: „Mocno w to wierzymy” – mówiła o szansach na wyrównanie w czwartym meczu.
Rzeszów gra pewnie – MVP Dorsman i pochwały dla przyjmujących
Tytuł najbardziej wartościowej zawodniczki meczu (MVP) przypadł Svitlanie Dorsman z DevelopResu. Ukraińska środkowa nie ukrywała, że drużyna nie była zadowolona ze wszystkich swoich decyzji na boisku: „Jak to byłaby pewność, to zaatakowali by z drugiej piłki i nie dopuszczali tych błędów, których my zrobili oczywiście” – oceniła krytycznie fragment gry w czwartym secie. Zapowiedziała jednocześnie poprawę: „Teraz czuję się bardzo zmotywowania, żeby następny mecz bardzo dobrze zagrać”.
Katarzyna Wenerska wskazała na kluczowy element taktyczny: „Brawa tu dla naszych przyjmujących. Dzięki temu można było uruchomić nasze środkowe, które myślę, że dzisiaj bardzo dobrze w tym ataku funkcjonowały”. Rozgrywająca DevelopResu przyznała przy tym, że jej drużyna skomplikowała sobie zadanie w końcówce: „W tym czwartym secie już zaczęłyśmy trochę za dużo kombinować, zamiast dokończyć po prostu ten mecz i robić to, co robiłyśmy przez te poprzednie sety”.
Kontekst rywalizacji – finał TAURON Ligi 2025/2026
Finałowa rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw. DevelopRes Rzeszów zakończył fazę zasadniczą na pierwszym miejscu w tabeli i do finału dotarł po wyeliminowaniu Metalkas Pałac Bydgoszcz oraz BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. PGE Budowlani Łódź zajęli w fazie zasadniczej drugie miejsce, w play-offach pokonując kolejno Lotto Chemika Opole i UNI Opole.
Pierwszy mecz finału, rozegrany 15 kwietnia w Rzeszowie, zakończył się pewnym zwycięstwem gospodyń 3:0 – łodzianki zdobyły wówczas łącznie zaledwie 46 punktów w trzech setach. Rewanż w Łodzi 19 kwietnia przyniósł zupełnie inny obraz: PGE Budowlani wygrali 3:1 i wyrównali stan rywalizacji do 1:1. Trzeci mecz znów rozstrzygnął się na Podpromiu – na korzyść DevelopResu.
Co dalej?
Czwarty mecz finału TAURON Ligi odbędzie się w niedzielę, 26 kwietnia 2026 r., o godz. 17:30 w Łodzi. Zwycięstwo DevelopResu zakończy rywalizację i przyniesie rzeszowiankom tytuł mistrzyń Polski. Jeśli jednak PGE Budowlani wygrają u siebie, seria zostanie przedłużona do piątego, decydującego meczu – który zgodnie z harmonogramem rozgrywek odbędzie się w hali Podpromie w Rzeszowie.
Katarzyna Wenerska z DevelopResu podkreśliła determinację całego zespołu przed wyjazdem do Łodzi: „Po to pojedziemy do Łodzi, żeby zawalczyć w tym meczu o to, żeby tamtą rywalizację zakończyć”. Joanna Lelonkiewicz z kolei zapowiedziała walkę u siebie: „Wierzymy, że ten czwarty mecz skończy się dla nas pozytywnie i wrócimy tutaj do Rzeszowa na piąty mecz i tu, to tutaj się rozstrzygnie, kto zdobędzie złoty medal”.
Źródła: B2BData.pl Agencja Informacyjna


