W środę 29 lipca reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych do lat 18 rozpocznie zmagania w Mistrzostwach Europy Mężczyzn U-18. Turniej rozgrywany jest w Belgradzie i potrwa do 8 sierpnia, a Biało-Czerwoni na inaugurację zmierzą się z Norwegią o godzinie 12.00. Zespołem od stycznia 2026 roku kieruje selekcjoner Wojciech Jedziniak.
Dziewiąty start w historii kategorii wiekowej
Udział w tegorocznych mistrzostwach będzie dla polskiej kadry U-18 dziewiątym w historii występem w tej kategorii wiekowej. Najlepszy wynik reprezentacja odnotowała w 2008 roku w Estonii, kończąc turniej na czwartym miejscu pod wodzą trenera Ryszarda Skutnika. W tamtym zespole grali między innymi Piotr Wyszomirski i Piotr Chrapkowski, którzy w późniejszych latach stali się filarami seniorskiej reprezentacji Polski.
Nowy trener i miesiące przygotowań
Obecna kadra złożona jest z zawodników urodzonych w 2008 roku i młodszych. W styczniu 2026 roku selekcjonera Rafała Glińskiego, prowadzącego zespół przez dwa poprzednie lata, zastąpił Wojciech Jedziniak. Od tego czasu reprezentacja odbyła trzy zgrupowania – w Wałczu, Szczyrku i Szaflarach – rozgrywając liczne mecze towarzyskie.
„Pół roku pracy z kadrą minęło przede wszystkim szybko, ale jesteśmy przekonani, że plan, który założyliśmy na ten czas, został zrealizowany. Od początku wiedzieliśmy, że tegorocznym celem będzie dobry występ na mistrzostwach Europy i teraz koncentrujemy się już tylko na tym” – powiedział selekcjoner reprezentacji Polski juniorów Wojciech Jedziniak.
Bezpośrednie przygotowania do czempionatu ruszyły 15 lipca. Od tego dnia 18-osobowa kadra przebywała na zgrupowaniu w Szczyrku, gdzie trenowała do 27 lipca, po czym wyruszyła do Serbii. Kluczowym elementem przygotowań był rozegrany w ubiegłym tygodniu dwumecz kontrolny z reprezentacją Izraela, zakończony zwycięstwem Polaków 44:39 oraz rewanżowym remisem 35:35.
„Oba mecze miały swoje uroki. W poszczególnych fragmentach dominowaliśmy, ale nie potrafiliśmy utrzymać przewagi. Jestem przekonany, że wynikało to z tego, że przed mistrzostwami chcieliśmy przetestować wszystkie ustawienia, aby jak najlepiej się do nich przygotować. Najważniejsze, że po dwumeczu mamy materiał do analizy i wyciągnięcia wniosków, a wszyscy zawodnicy są zdrowi” – ocenił Jedziniak, dodając, że w Szczyrku zespół pracował nad połączeniem systemów gry w obronie i w ataku, budując formę pod kątem turnieju.
Trudna grupa z Norwegią, Słowacją i Danią
Lutowe losowanie skierowało Polaków do Grupy E wraz z Norwegią, Słowacją i Danią. Punktem odniesienia dla poziomu rywali mogą być wyniki poprzedniej edycji mistrzostw Europy U-18, rozegranej w 2024 roku w Czarnogórze. Duńczycy wywalczyli wówczas srebrne medale, Norwegowie zajęli siódme miejsce, a reprezentacja Polski prowadzona przez trenera Mariusza Jurasika zakończyła turniej na 18. pozycji. Słowacja nie brała wtedy udziału w czempionacie.
„Kiedy tylko poznaliśmy naszych przeciwników, od razu zaczęliśmy zbieranie materiałów na ich temat. Skandynawskie zespoły mogą być postrzegane jako faworyci, ale ja wolę wychodzić z założenia, że na mistrzostwach Europy każdy może walczyć z każdym. Nasza grupa zapowiada się jako jedna z najciekawszych w całych mistrzostwach i oczywiście nie boimy się tej rywalizacji” – ocenił trener reprezentacji Polski, zaznaczając, że najlepiej znanym rywalem jest Słowacja, pokonana w grudniu 38:34 w ramach Turnieju Nadziei Olimpijskich w czeskim Rožnovie pod Radhoštěm. Jedziniak zwrócił też uwagę, że Norwegowie i Duńczycy stawiają na szybką i techniczną grę, wykorzystywanie błędów rywala oraz pojedynki jeden na jeden, a w obu zespołach wyróżniają się doświadczeni rozgrywający.
Terminarz fazy grupowej i system rozgrywek
W fazie grupowej Biało-Czerwoni zagrają kolejno z Norwegią (29 lipca), Słowacją (30 lipca) oraz Danią (1 sierpnia). Wszystkie spotkania rozpoczną się o godzinie 12.00, a transmisje ze wszystkich meczów turnieju będą dostępne na żywo w serwisie EHF TV.
W mistrzostwach bierze udział 24 reprezentacje. Do rundy głównej awansują po dwie najlepsze drużyny z każdej grupy, które następnie powalczą o miejsca w ćwierćfinale. Pozostałe zespoły trafią do rundy pośredniej, a cały turniej zakończy się rozstrzygnięciem miejsc 9-16 pomiędzy najsłabszymi ekipami rundy głównej a najlepszymi z rundy pośredniej.
Pierwszy taki turniej dla tego rocznika
Dla obecnej generacji polskich zawodników będzie to pierwszy występ na imprezie tej rangi, co – jak podkreśla sztab szkoleniowy – czyni z mistrzostw nie tylko sportowe wyzwanie, ale i cenną lekcję na przyszłość.
„W mojej ocenie najważniejsze jest to, żeby zawodnicy nie czuli strachu. Zawsze musi być szacunek do rywala, ale nie może być strachu. To jest dewiza, zgodnie z którą działamy od stycznia. W trakcie meczu mogą się dziać różne rzeczy, ale zespół nigdy nie może się poddawać, zawsze musi pokazywać charakter i zawsze musi podchodzić do rywala z szacunkiem” – powiedział Wojciech Jedziniak, dodając, że dla całej ekipy będzie to zderzenie z poważnym handballem i okazja do nauki radzenia sobie z intensywnością oraz specyfiką takich zawodów.
Głos przed startem turnieju zabrał także bramkarz kadry Aleksander Drzewiński: „To dla nas wielka ekscytacja, aby zagrać na mistrzostwach dla orzełka. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony. Marzeniem byłby oczywiście medal, ale chcemy po prostu zajść jak najwyżej. Nasz pierwszy cel to wyjście z grupy, aby dalej móc rywalizować o czołowe miejsca”.
Źródła: B2BData.pl Agencja Informacyjna


