Mariusz Fyrstenberg zakończył pracę w roli kapitana reprezentacji Polski w Pucharze Davisa. Olimpijczyk i jeden z najwybitniejszych polskich deblistów prowadził drużynę przez blisko siedem lat. Nazwisko jego następcy ma zostać ogłoszone w najbliższym czasie.
Dłuższy staż mieli tylko dwaj kapitanowie
Fyrstenberg objął funkcję kapitana na początku 2020 roku. Poprowadził biało-czerwonych w dwunastu meczach Pucharu Davisa, z których siedem wygrał, a pięć przegrał. Według danych Polskiego Związku Tenisowego dłużej reprezentację prowadzili tylko Otton Challier, który w latach 1956-63 kierował drużyną w 17 spotkaniach, oraz Radosław Szymanik, kapitan w latach 2007-19 i 31 meczach.
Od Grupy III do Grupy Światowej I
Fyrstenberg przejął zespół w trudnym momencie. Reprezentacja odbudowywała wówczas pozycję po reformie Pucharu Davisa i degradacji do Grupy III Strefy Euro-Afrykańskiej. Za jego kadencji Polacy trzy razy z rzędu, w latach 2024, 2025 i 2026, występowali w Grupie Światowej I.
Poprawił się też ranking drużyny. W marcu 2020 roku reprezentacja Polski zajmowała 49. miejsce w rankingu Pucharu Davisa, a obecnie jest na 31. pozycji.

Atmosfera w drużynie i odrobina pecha
Atutem zespołu były nie tylko indywidualne umiejętności zawodników, ale też wzajemne zaufanie i współpraca ze sztabem szkoleniowym. Tenisiści chwalili atmosferę w kadrze i podkreślali, że na zgrupowania przyjeżdżają z przyjemnością. Czasem brakowało szczęścia. Po udanych meczach w fazie play-off Polacy w losowaniach trafiali na wysoko rozstawionych rywali, m.in. Brytyjczyków i Australijczyków.
Podziękowania i pożegnanie
Fyrstenberg podkreślił, że choć tenis jest sportem indywidualnym, to występy w barwach narodowych mają wyjątkowy wymiar.
„Tenis jest sportem indywidualnym, ale gra dla reprezentacji to zawsze coś znacznie większego niż własne nazwisko.”
Podziękował zawodnikom, całemu sztabowi oraz związkowi za zaufanie i warunki do pracy z kadrą. Rozstanie podsumował słowami: „Zamykam ten rozdział z dumą i wdzięcznością”.
Prezes Polskiego Związku Tenisowego Dariusz Łukaszewski podziękował trenerowi za wykonaną pracę i emocje, których dostarczała drużyna narodowa. Dodał: „Szanujemy jego decyzję i życzymy powodzenia w kolejnych wyzwaniach”.
Co dalej z reprezentacją?
Następcę Fyrstenberga poznamy niebawem. Nowy kapitan będzie miał do dyspozycji zespół, który jest wyżej w rankingu niż w chwili rozpoczęcia poprzedniej kadencji. Polacy wrócą do rywalizacji w Pucharze Davisa w lutym, gdy zagrają mecz fazy play-off Grupy Światowej I.
Źródła: B2BData.pl Agencja Informacyjna
