Resovia Rzeszów przegrała u siebie z Lechią Zielona Góra 0:1. Spotkanie rozegrano w deszczowej scenerii, a jedyną bramkę goście zdobyli po stałym fragmencie gry. Po meczu na spokojnie prowadzonej konferencji prasowej głos zabrali trener Lechii Sebastian Mordal oraz asystent trenera Resovii Krzysztof Trela, który rzeczowo, choć bardzo krytycznie, ocenił postawę swojego zespołu.
Goście cieszą się z pierwszego czystego konta
Trener Lechii Zielona Góra Sebastian Mordal podkreślił, że jego zespół jechał do Rzeszowa nastawiony na zwycięstwo, mając w pamięci wcześniejszą porażkę z niepokonanym wcześniej Świtem Szczecin. Zwrócił uwagę, że mimo zdobytych trzech punktów jego drużynie wciąż brakuje skuteczności w grze otwartej.
„Na pewno minusem jest to, że nie zdobywamy bramki z gry, tylko po stałym fragmencie” – przyznał trener Mordal, dodając jednocześnie, że wierzy w to, iż zespół w końcu złapie serię goli zdobywanych w otwartej grze, ponieważ – jak zaznaczył – ma odpowiednich wykonawców do tego typu sytuacji.

Szkoleniowiec gości zwrócił też uwagę na defensywną stronę meczu. „To jest pierwsze nasze zero w tym sezonie” – powiedział, komentując fakt, że mimo kilku groźnych sytuacji pod własną bramką jego zespół po raz pierwszy w rozgrywkach nie stracił gola.
Pytany o to, czy cofnięcie się drużyny po zdobyciu bramki było elementem założeń taktycznych, Mordal zaprzeczył, tłumacząc to trudnościami w znalezieniu odpowiedniego momentu do wyjścia wyżej i chwilowym brakiem indywidualnej agresji zawodników.
Odnosząc się do pytania jednego z dziennikarzy o wpływ deszczowej pogody na przebieg gry, trener gości ocenił, że warunki bardziej sprzyjają niżej osadzonym zawodnikom, którzy łatwiej utrzymują równowagę na śliskiej murawie. Dodał jednak, że deszcz sprawia, że piłka szybciej porusza się po boisku, co czyni grę bardziej atrakcyjną. „Każdy lubi grać w takiej pogodzie, bo ta piłka szybko chodzi po murawie” – stwierdził.
Asystent trenera gospodarzy: „Jesteśmy słabi pod każdym względem”
Dużo bardziej krytyczną ocenę meczu przedstawił Krzysztof Trela, asystent pierwszego trenera Resovii, który prowadził zespół z ławki pod nieobecność szkoleniowca Kamila Kuzery. Trela wyjaśnił, że konferencja rozpoczęła się z opóźnieniem, ponieważ po meczu odbyła się dłuższa rozmowa w szatni.
„Po prostu jesteśmy słabi generalnie, pod każdym względem” – ocenił wprost asystent trenera, dodając, że część zawodników w trakcie meczu podejmuje decyzje na własną rękę, zamiast realizować przyjęte wcześniej założenia taktyczne.
Trela zapowiedział, że w klubie w najbliższym czasie zapadną istotne decyzje. „Jutro jakieś decyzje będą odnośnie zarządu, odnośnie niektórych też zawodników” – powiedział, nie precyzując jednak ich charakteru.
Zapytany wprost, czy sztab szkoleniowy liczy się z możliwością zwolnienia, Trela zapewnił, że traktuje swoją pracę profesjonalnie i nie zamierza rezygnować. „Ja na przykład ta porażka nie zabije mnie ogólnie, jeśli chodzi o fundament, mój rozwój osobisty w piłce nożnej” – powiedział, zaznaczając jednocześnie, że jakość obecnego składu nie daje gwarancji walki o najwyższe cele zakładane przed sezonem. „Jakość tych piłkarzy nie daje nam gwarancji, że my będziemy grać o najwyższe cele, jakie były na początku sezonu” – dodał.
Odpowiadając na pytanie o nieobecność na ławce trenera Kuzery oraz o napięcie widoczne u zawodników od pierwszych minut meczu, Trela przyznał, że drużyna gra pod dużą presją. „Sytuację naszą każdy zna, każdy widzi. Na pewno widać dużą nerwowość” – powiedział, dodając, że plan gry przygotowywany jest konsekwentnie od początku tygodnia treningowego, jednak jego realizacja w meczu wciąż szwankuje. Asystent trenera podsumował także poziom sportowy zespołu słowami: „Jakość chłopaków nie jest dobra”.
Co dalej z Resovią?
Zapowiedziane przez Krzysztofa Trelę decyzje dotyczące zarządu klubu oraz kadry zawodniczej mają zapaść w najbliższych dniach. Sam mecz z Lechią Zielona Góra był kolejnym spotkaniem, w którym rzeszowski zespół nie zdołał zrealizować przyjętych założeń taktycznych, mimo – jak podkreślał asystent trenera – dobrej postawy prezentowanej podczas tygodnia treningowego.



