You are currently viewing Biało-Czerwoni o krok od elity. Polska rozbiła Japonię 4:2

Biało-Czerwoni o krok od elity. Polska rozbiła Japonię 4:2

Reklama

W czwartek, 7 maja 2026 roku w Sosnowcu reprezentacja Polski w hokeju na lodzie pokonała Japonię 4:2 w czwartym meczu 2026 IIHF Mistrzostw Świata w Hokeju na Lodzie Dywizji IA. Zwycięstwo oznacza awans na drugie miejsce w tabeli i realne szanse na powrót do grona najlepszych drużyn globu. Decydujące spotkanie o awans do elity rozegrane zostanie już w piątek, 8 maja, o godzinie 19:30 – rywalem będzie Litwa.

Przebieg meczu

W bramce po raz czwarty w tym turnieju stanął Tomas Fucik, który jest jednym z najlepszych bramkarzy turnieju i znowu pokazał klasę.

W 6. minucie Bartłomiej Pociecha huknął z dystansu, krążek trącił Dominik Paś i polska drużyna objęła prowadzenie. W 16. minucie Japończycy wyrównali po zamieszaniu podbramkowym. W drugiej tercji kibiców ucieszył Filip Komorski, który wpakował krążek z bliska po idealnym podaniu od Patryka Krężołka. Pod koniec tej odsłony ponownie na listę strzelców wpisał się Chikara Hanzawa, zaliczając w tym meczu dublet.

W trzeciej tercji dynamiczny Wronka zdobył bramkę, a pod koniec spotkania, kiedy rywale grali bez bramkarza, Patryk Krężołek wpakował krążek do siatki, ustalając wynik meczu na 4:2. To czwarta bramka polskiego napastnika w tym turnieju.

Tabela i sytuacja przed ostatnią kolejką

Dzięki tej wygranej Biało-Czerwoni awansowali na drugie miejsce w tabeli. Kazachstan zapewnił sobie już awans do elity. Do grona najlepszych drużyn świata z sosnowieckiego turnieju dostaną się dwie czołowe drużyny.

Polska przed ostatnią kolejką zajmuje pozycję dającą awans – o ile nie przegra z Litwą w regulaminowym czasie lub utrzyma lepszy bilans punktowy. Cała stawka skupia się więc na pojedynku, który w piątek wieczór zelektryzuje kibiców w całym kraju.

Droga do tego momentu nie była usłana różami. Na inaugurację turnieju, w sobotę 2 maja, Polacy pokonali Ukrainę 3:2, dzień później przegrali z Francją 2:3 po karnych, a we wtorek 5 maja po zaciętej walce ulegli Kazachstanowi 2:3. Mimo tych potknięć Biało-Czerwoni zachowali szansę na awans – i w pełni ją wykorzystali, rozbijając Japończyków.

Nie znaleziono obrazków.

Głos z szatni

Nastroje w polskim obozie są bojowe, choć gracze mają świadomość trudności czekającego ich zadania. „Nie oglądamy się na swoich rywali, tylko patrzymy na siebie, chociaż doskonale wiemy, że nasz piątkowy rywal, Litwa to mocna drużyna, co już pokazała na tym turnieju” – mówił Filip Komorski.

Hołd dla legendy

Czwartkowy wieczór miał też wymiar sentymentalny. Przed spotkaniem prezes PZHL Krzysztof Woźniak podziękował Krystianowi Dziubińskiemu, wieloletniemu kapitanowi kadry, który w poprzednim roku zakończył karierę. Dziubiński rozegrał w kadrze narodowej 203 mecze i strzelił 61 goli. Jako kapitan poprowadził reprezentację Polski do awansów do mistrzostw świata rok po roku. W 2024 roku Biało-Czerwoni zagrali w elicie po ponad 20 latach przerwy, a kapitanem tej drużyny był właśnie on. Teraz o ten sam cel walczą jego następcy.

Stawka jest najwyższa

Format turnieju sprawia, że każdy punkt ma ogromną wagę. Z sześciu drużyn rozgrywających po pięć meczów awans do hokejowej elity – najwyższej dywizji IIHF – uzyskują dwie najlepsze ekipy. Zespół z ostatniego miejsca spada do niższej grupy. Polska, prowadzona przez fińskiego selekcjonera Pekkę Tirkkonena, jest krok od powrotu na szczyt europejskiego i światowego hokeja.

Jeśli Biało-Czerwoni pokonają Litwę w piątek, 8 maja o godz. 19:30 na lodowisku w Sosnowcu, awans do elity stanie się faktem.


Źródła: