Po serii wygranych meczów na wyjeździe tym razem lepszy na boisku okazał się rywal. W 28. kolejce Betclic 1. Ligi piłkarze ŁKS-u przegrali 2:3 po zaciętym spotkaniu z GKS-em Tychy.
W pierwszej połowie sobotnich zawodów w Tychach piłkarze nas nie rozpieszczali. Obie drużyny miały problem z nadaniem grze odpowiedniego tempa, a i sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Jako pierwsi zaatakowali gospodarze. W 9. minucie płaski strzał oddał Damian Kądzior, jednak uderzenie nie sprawiło większych trudności Aleksandrowi Bobkowi. Dwie minuty później GKS dopiął swego. Po odważnej akcji miejscowych i pierwszym strzale głową, który obronił bramkarz ŁKS-u, do odbitej piłki dopadł Julian Keiblinger i z bliskiej odległości skierował ją do siatki.

ŁKS próbował odpowiedzieć w 23. minucie. Błąd w rozegraniu defensywy gospodarzy mógł wykorzystać Koki Hinokio, przejmując piłkę przed polem karnym, jednak jego strzał okazał się niecelny. Chwilę później próbował jeszcze głową Andreu Arasa po dośrodkowaniu Mateusza Wysokińskiego z rzutu rożnego, a tuż przed przerwą czujność golkipera miejscowych sprawdził strzałem z dystansu Kacper Terlecki.

Po zmianie stron ŁKS ruszył do odrabiania strat z nieco większą werwą i szybko przyniosło to pożądany efekt. Już w 55. minucie dobrą okazję miał Andreu Arasa, który po przejęciu piłki spróbował szczęścia, jednak, podobnie jak wcześniej Koki Hinokio w podobnej sytuacji, posłał futbolówkę nad bramką. Dwie minuty później łodzianie dopięli swego. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Mateusza Wysokińskiego na strzał z woleja zdecydował się Sebastian Rudol, a akcję skutecznie wykończył Fabian Piasecki, który pojawił się na boisku jeszcze w pierwszej połowie, zastępując kontuzjowanego Mateusza Lewandowskiego (1:1).
W dobrym miejscu i w dobrym czasie.
Oglądaj mecze @_1liga_ na https://t.co/V1MteXVIvM oraz w aplikacji @sport_tvppl. pic.twitter.com/eddHXFWcBH
— ŁKS Łódź (@LKS_Lodz) April 18, 2026
Niedługo później, w odstępie zaledwie kilkudziesięciu sekund, oba zespoły wyprowadziły dwa skuteczne ciosy. Najpierw kapitalną akcją popisał się Fabian Piasecki, który dopadł do dobrego podania, zwiódł obrońcę i mocnym strzałem pod poprzeczkę wyprowadził ŁKS na prowadzenie. Radość Łodzian nie trwała jednak długo, bo niemal natychmiast odpowiedzieli gospodarze – do wyrównania doprowadził Tymoteusz Ryguła (2:2).
Ostatnie słowo w sobotę też należało do piłkarzy obchodzącego 55-lecie GKS-u Tychy, który w 86. minucie przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę za sprawą precyzyjnego strzału Marcina Szpakowskiego zza pola karnego (chwilę wcześniej straciliśmy futbolówkę przed własną szesnastką). Podopieczni trenera Grzegorza Szoki przegrali w Tychach 2:3. W następnej serii spotkań Betclic 1. Ligi Łodzianie zmierzę się na stadionie Króla ze Stalą Rzeszów.
Tychy
HT 1:0
70′ M. Listkowski
58′ T. Kubik
70′ P. Łysiak
79′ B. Jankowski
René Poms
58′ S. Krykun
58′ B. Toma
58′ M. Wojciechowski
26′ F. Piasecki
Grzegorz Szoka
Artykuł Betclic 1. Liga: GKS Tychy – ŁKS 3:2 pochodzi z serwisu ŁKS Łódź – oficjalna strona dwukrotnego Mistrza Polski.

W dobrym miejscu i w dobrym czasie.
Oglądaj mecze 