You are currently viewing Siatka, pot i złoto. Kadr po kadrze przez finał, który przejdzie do historii

Siatka, pot i złoto. Kadr po kadrze przez finał, który przejdzie do historii

Reklama

Hala na Podpromiu, ponad cztery tysiące widzów, zero miejsca na błąd. Po czterech spotkaniach finałowych i stanie rywalizacji 2:2 obie drużyny stanęły przed ostatnią, decydującą próbą. Właśnie taki kontekst sprawia, że zdjęcia z tego meczu to nie tylko sportowa dokumentacja — to kronika historycznego wieczoru.

Łodzianki weszły w spotkanie pewnie i szybko przejęły inicjatywę. Pierwsze dwa sety należały do przyjezdnych — grały skutecznie w obronie, efektywnie blokowały i konsekwentnie realizowały swój plan na grę. Na zdjęciach z tych partii widać skupienie, precyzję i zimną krew.

Trzecia partia przyniosła chwilę oddechu dla gospodyń i ich kibiców. Rzeszowianki podniosły jakość gry, odzyskały rytm i wygrały seta, podtrzymując nadzieje na wyrównanie. Podniesione pięści, okrzyk ulgi, chwilowy reset — kadrów emocji tu nie brakowało.

Czwarty set był już jednak poza zasięgiem rzeszowianek. Łodzianki domknęły spotkanie wynikiem 3:1 (25:23, 25:18, 22:25, 25:23) i po raz pierwszy w historii klubu sięgnęły po tytuł Mistrzyń Polski. MVP spotkania została Paulina Damaske, która zdobyła 22 punkty. Maja Storck dołożyła 24 oczka — i przez cały mecz była absolutnie nie do zatrzymania.

Obiektyw nie kłamie. To był mecz, w którym jedna drużyna chciała historii — i ją zdobyła.


Źródła: B2BData.pl Agencja Informacyjna