27 lutego obchodzimy Dzień Wiedzy o Anosmii – schorzeniu polegającym na całkowitej utracie powonienia. To dolegliwość, którą przez lata bagatelizowano, a która może być zarówno sygnałem poważnej choroby, jak i trwałym ograniczeniem, głęboko ingerującym w jakość życia.
Czym jest anosmia?
Anosmia to całkowita utrata zdolności wyczuwania zapachów. Może mieć charakter wrodzony lub nabyty – przy czym postać wrodzona stanowi zaledwie kilka procent wszystkich przypadków. W zdecydowanej większości zaburzenie pojawia się w wyniku chorób lub urazów. Odrębnym pojęciem jest hiposmia, czyli częściowe osłabienie powonienia. Oba stany zalicza się do szerszej kategorii zaburzeń węchu – dysosmii.
Za odróżnianie zapachów odpowiadają komórki węchowe rozmieszczone w błonie śluzowej nosa. Jak opisuje Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Świdnicy: „Komórka receptora węchowego jest neuronem czuciowym, który ma dwie wypustki. Krótszą z nich pokrywają rzęski, w których przetwarzane są substancje zapachowe. Druga wypustka neuronu czuciowego węchowego tworzy nerw węchowy, który dociera do opuszki węchowej. Ta kończy się w korze węchowej, w płacie skroniowym.”

Jak powszechne jest to zaburzenie?
Skala problemu jest szerzej zakrojona, niż powszechnie się sądzi. Szacuje się, że zaburzenia węchu dotykają 3–20% populacji. Tak szeroki przedział wynika z trudności w dokładnym pomiarze – wiele osób nie jest świadomych swojego problemu lub go nie zgłasza. Z kolei szacuje się, że anosmia w swojej pełnej postaci dotyczy pięciu procent populacji w Europie, a częstość jej występowania wzrasta wraz z wiekiem.
Wzrost ryzyka u osób starszych jest dobrze udokumentowany: wraz z wiekiem dochodzi do utraty komórek opuszki węchowej i nabłonka węchowego, co przekłada się na zmniejszenie wrażliwości na zapachy.
Przyczyny – od infekcji po choroby neurologiczne
Najczęstszą przyczyną nabytej anosmii są choroby zapalne nosa i zatok przynosowych – przewlekły nieżyt nosa, polipy, alergiczny nieżyt nosa. Utratę węchu mogą jednak wywoływać też urazy głowy, narażenie na toksyczne substancje chemiczne, niektóre leki (w tym część antybiotyków), a także guzy mózgu.
Szczególną grupę stanowią zaburzenia neurologiczne. Jak wskazuje Portal Informacyjny Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego w Toruniu, powołując się na dr hab. Agnieszkę Hamerlińską, prof. Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu: „dysfunkcja ta wiąże się często z chorobami neurologicznymi takimi jak choroba Parkinsona czy Alzheimera, lub urazami mechanicznymi głowy.”
Anosmia znalazła się też w centrum uwagi medycznej za sprawą pandemii COVID-19. Anosmia uznawana jest obecnie za jeden z podstawowych objawów zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Utrata powonienia zwykle występuje na początku choroby i utrzymuje się przez kilka – kilkanaście dni. Niekiedy jednak anosmia powirusowa trwa tygodniami, a nawet miesiącami.

Diagnostyka i leczenie
Rozpoznanie anosmii wymaga przede wszystkim szczegółowego badania laryngologicznego, obejmującego ocenę jamy nosowej i gardła, często uzupełnionego o endoskopię górnych dróg oddechowych. Wykonuje się badanie powonienia polegające na wąchaniu różnych substancji dla każdego nozdrza osobno. W przypadkach wskazujących na neurologiczne podłoże zaburzenia konieczna bywa szersza diagnostyka obrazowa – rezonans magnetyczny lub tomografia komputerowa.
Leczenie jest zawsze przyczynowe. W stanach zapalnych stosuje się leki steroidowe i przeciwzapalne, w alergii – identyfikację alergenów i odczulanie, a przy mechanicznej niedrożności nosa – zabiegi endoskopowe lub operacyjne. W przypadkach powirusowych pomocny bywa tzw. trening węchu, który polega na systematycznym, codziennym wąchaniu silnych bodźców zapachowych – na przykład olejków eterycznych – mającym pobudzać regenerację receptorów węchowych.
Więcej niż utrata zapachu – skutki dla jakości życia
Węch pełni funkcje, których nie sposób przecenić. Ostrzega przed zepsutym jedzeniem, ulotniającym się gazem czy dymem. Bierze udział w procesie wydzielania śliny i soku żołądkowego, wpływając na apetyt. Warunkuje też doznania estetyczne i emocjonalne. Utrata tego zmysłu ma zatem dalekosiężne konsekwencje: Chorzy z anosmią często skarżą się na pogorszenie samopoczucia, zmniejszony apetyt i pogorszenie relacji społecznych, a także doświadczają zaburzeń lękowych i depresyjnych.
Anosmia bywa też zawodowym ograniczeniem – uniemożliwia lub poważnie utrudnia wykonywanie takich profesji jak kucharz, sommelier, strażak czy farmaceuta.

Dlaczego warto o tym wiedzieć?
Dzień Wiedzy o Anosmii, obchodzony co roku 27 lutego, ma na celu zwiększenie społecznej świadomości na temat zaburzeń powonienia – schorzenia, które bywa lekceważone, a może być zarówno samodzielną dolegliwością, jak i sygnałem ostrzegawczym poważniejszej choroby. Każda nagła lub stopniowa utrata węchu powinna skłonić do konsultacji z lekarzem pierwszego kontaktu lub laryngologiem.
Źródła: B2BData.pl Agencja Informacyjna
