You are currently viewing Boże Narodzenie z ŁKS – Stipe Jurić | Bośnia i Hercegowina / Chorwacja

Boże Narodzenie z ŁKS – Stipe Jurić | Bośnia i Hercegowina / Chorwacja

stipe juric | AleMecz.pl

Przenosimy się na Bałkany, skąd pochodzi Stipe Jurić. 23-letni zawodnik święta spędza w rodzinnym Tomislavgradzie, skąd ma wiele bardzo miłych wspomnień związanych z wigilijnym okresem.

Najpierw powiedz nam, jaka jest teraz u Ciebie pogoda?

Podobna jak w Polsce. Też jest zimno i śnieżnie. Za to wieje jeszcze mocniej niż w Polsce.

Jakie są Twoje główne skojarzenia z Bożym Narodzeniem?

Moje główne skojarzenie z nadchodzącymi Świętami to rodzina i cała ta atmosfera wokół: choinka, dekoracje świetlne itp.

Jak ważne jest Boże Narodzenie w kulturze Twojego kraju?

Jest bardzo ważne, bo to najszczęśliwsze Święta w roku. Dużo ludzi wraca wtedy do domu z różnych stron świata i całe miasto jest bardzo żywe w tym okresie.

Jak bardzo różnią się obchody Bożego Narodzenia w poszczególnych częściach Twojego kraju.

Ogólnie rzecz biorąc, są bardzo podobne, choć oczywiście w każdym regionie występują różne szczegóły typowe dla danej społeczności. Ale to jeszcze dodaje tylko uroku świątecznym dniom.

Jakie są typowe potrawy wigilijne w Twoich rodzinnych stronach?

Pewnie długo można wymieniać, bo wiadomo, że kulinarne gusta bywają bardzo różne. Dla mnie osobiście numerem jeden na wigilijnym stole jest burek, czyli tradycyjna bałkańska zapiekanka z farszem na bazie przepysznie doprawionego mięsa. Świetnie smakuje też burek ze szpinakiem i jestem pewien, że Polacy też od razu by się w nim zakochali.

Wiemy już co ciekawego można znaleźć na talerzu. A jakie są najważniejsze świąteczne zwyczaje w Twoim regionie?

Bardzo popularne jest odliczanie grudniowych dni z wykorzystaniem kalendarza adwentowego. Świąteczny czas to także mnóstwo świątecznej muzyki dookoła, także tej granej na żywo. Dzień przed Wigilią dzieciaki uwielbiają z kolei chodzić od domu do domu i składać życzenia sąsiadom, otrzymując przy tym jakieś słodycze i inne drobne upominki. Dla mnie jednak najbardziej wyjątkowym przeżyciem jest wyjście na pasterkę o północy.

Jak zamierzasz spędzić świąteczne dni w tym roku?

W domu z rodziną. Mój brat przyjechał z Niemiec, moja siostra z Austrii, no i za mną też pięć i pół miesiąca poza domem, więc dom to zdecydowanie moje ulubione miejsce świąteczne. Oczywiście w towarzystwie najbliższych mi osób.

Twoja ulubiona kolęda?

Dalmatino Božić bijeli.

Jakiego typu prezenty sprawiają Ci największą frajdę?

Ciężko mi jednoznacznie odpowiedzieć, bo to się z czasem zmienia. Mogę tylko powiedzieć, że w tej kategorii bezkonkurencyjna jest moja mama, która zawsze wie jak mnie miło zaskoczyć.

A jakie prezenty sam najchętniej ofiarowujesz?

Dla każdej osoby w rodzinie staram się znaleźć coś, co sprawi jej radość. Są to różnego rodzaju produkty – czasem ubrania, czasem perfumy, a czasem jeszcze coś innego. Bardzo lubię ten proces poszukiwania prezentów dla moich bliskich, to bardzo ekscytujące.

Co zatem w tym roku dostaną od Ciebie najbliżsi?

Można powiedzieć, że w tym roku część prezentów przyjechała wcześniej, bo wcześnie udało mi się przyjechać z Polski. W bagażu były zarówno pamiątki związane z ŁKS-em i Łodzią, jak i inne drobiazgi. Na czele z grami dla mojego wspaniałego bratanka. Liczę, że wszyscy będą zadowoleni.

A co prosiłeś jako dziecko Świętego Mikołaja?

Hahaha, nie pamiętam. Ale myślę, że były to przede wszystkim zabawkowe samochody oraz inne zabawki będące miniaturami środków transportu.

Najlepszy świąteczny prezent, jaki kiedykolwiek dostałeś?

Piękny zegarek od mojej dziewczyny.

Trudno Ci utrzymać optymalną wagę przez okres świąteczny?

Bywa ciężko, ale myślę, że każdy może trochę odpocząć od patrzenia na wagę przez te kilka dni. Jesteśmy profesjonalistami przez cały sezon, zwracamy uwagę na wszystko i przydaje się kilka dni, aby od tego wszystkiego odpocząć. Oczywiście potem znowu trzeba być bardzo ostrożnym odnośnie tego, co się je, ile się i kiedy się je.

Czego zdążyłeś się już dowiedzieć o Bożym Narodzeniu w Polsce?

Koledzy z drużyny powiedzieli mi między innymi, że trudno sobie wyobrazić świąteczne menu bez pierogów. Kilka razy już je spróbowałem i faktycznie bardzo mi się smakowały. Z serem, z mięsem czy z kapustą i grzybami – były fantastyczne i doskonale już rozumiem, dlaczego nie może ich zabraknąć na stole podczas świątecznej wieczerzy.

Czy część świątecznych wakacji planujesz przeznaczyć na jakiś dalszy wyjazd?

Zupełnie nie czuję takiej potrzeby. Tak jak powiedziałem, nie widziałem swojej rodziny przez dłuższy czas, więc nigdzie się nie wybieram. Jestem mocno związany z moją rodziną oraz moim rodzinnym miastem i moje serce należy do niego na zawsze.

Czego życzysz sobie na 2022 rok?

Życzę sobie przede wszystkim zdrowia, bo w tym roku razem z wieloma kolegami z zespołu przekonałem się raz jeszcze, że to jest najważniejsze. Kiedy człowiek jest zdrowy, jest szczęśliwy i może wszystko. Dlatego winszuję sobie zdrowia, a potem wraz z nim przyjdą bramki i dobre mecze. Jestem tego pewien.

A czego z okazji Bożego Narodzenia i Nowego Roku życzysz kibicom ŁKS-u?

Po pierwsze, życzę im także dużo zdrowia oraz bardzo dobrej atmosfery w ich rodzinach. Niech ich domy wypełnione będą miłością oraz radością. Po drugie, życzę wszystkim jak najwięcej wygranych ŁKS-u, żebyśmy w świetnych humorach widywali się przy Alei Unii 2. Świątecznie ściskam i pozdrawiam wszystkim z Bośni i Hercegowiny!


Rozmawiał: Bartosz Król

The post Boże Narodzenie z ŁKS – Stipe Jurić | Bośnia i Hercegowina / Chorwacja appeared first on ŁKS Łódź – oficjalna strona dwukrotnego Mistrza Polski.