Dziś, 24 marca, obchodzimy Światowy Dzień Gruźlicy. Tegoroczne hasło – „Tak! Możemy położyć kres gruźlicy!” (ang. Yes! We can end TB!) – to nie tylko slogan kampanijny, lecz wezwanie do konkretnego działania. Gruźlica wciąż pozostaje jedną z najbardziej śmiertelnych chorób zakaźnych na świecie, a choć w Polsce liczba zachorowań spada, skala zjawiska nadal wymaga czujności zarówno lekarzy, jak i każdego z nas.
Skąd pochodzi ta data?
Światowy Dzień Gruźlicy upamiętnia 24 marca 1882 roku – dzień, w którym niemiecki mikrobiolog Robert Koch ogłosił odkrycie Mycobacterium tuberculosis, bakterii wywołującej gruźlicę. To wydarzenie zapoczątkowało nowoczesną diagnostykę i leczenie tej choroby zakaźnej. Sto lat później, w 1982 roku, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ustanowiła ten dzień świętem o zasięgu globalnym, aby co roku przypominać o skali problemu i mobilizować do działania.

Polska 2025: liczby wstępne, tendencja spadkowa
Według wstępnych danych opublikowanych przez Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, w Polsce w 2025 roku na gruźlicę zachorowały 3 575 osoby, co przekłada się na zapadalność wynoszącą 9,6 przypadku na 100 tysięcy mieszkańców. Dla porównania – rok wcześniej, w 2024 roku, odnotowano 4 236 zachorowań (zapadalność 11,3/100 tys.), a dekadę wcześniej wskaźnik był o blisko jedną trzecią wyższy. Instytut zastrzega, że dane z 2025 roku mają charakter wstępny i mogą jeszcze ulec niewielkim korektom po zakończeniu weryfikacji.
Dominującą postacią choroby jest gruźlica płuc – w 2025 roku zarejestrowano 3 438 przypadków tej postaci, co stanowi zdecydowaną większość wszystkich zachorowań. Gruźlica pozapłucna rozpoznana została u 137 chorych (3,8% ogółu przypadków). Wśród dzieci do 14. roku życia odnotowano 63 zachorowania, wśród młodzieży w wieku 15–19 lat – 37 przypadków.
Kto choruje najczęściej?
Dane z 2024 roku – ostatniego roku z pełnymi danymi – wyraźnie pokazują, że gruźlica nie dotyka wszystkich w równym stopniu. Zapadalność u mężczyzn była trzykrotnie wyższa niż u kobiet: zarejestrowano 3 141 zachorowań wśród mężczyzn wobec 1 095 wśród kobiet. W grupach wiekowych 50–64 lata różnica ta była jeszcze wyraźniejsza – czterokrotna. Może to świadczyć o koncentracji społecznych i indywidualnych czynników ryzyka w tej grupie.
Spośród wszystkich zachorowań w 2024 roku 376 przypadków dotyczyło cudzoziemców (8,9% ogółu). Szczególnie narażone pozostają osoby przebywające w warunkach zagęszczenia – wśród osadzonych w aresztach śledczych i zakładach karnych zapadalność wyniosła aż 201,4 na 100 tysięcy, podczas gdy średnia krajowa wynosiła 11,3. Do grup podwyższonego ryzyka zalicza się ponadto osoby zakażone HIV, chorych na cukrzycę oraz osoby niedożywione.

Gruźlica wielolekooporna – rosnące wyzwanie
Poważnym problemem pozostaje gruźlica wielolekooporna (MDR-TB), czyli postać wywołana przez prątki oporne jednocześnie na izoniazyd i ryfampicynę – dwa podstawowe leki pierwszego rzutu. Według danych Krajowego Rejestru Zachorowań na Gruźlicę, w 2025 roku wykryto 98 przypadków MDR-TB (w 2024 roku – 106). Wśród chorych z gruźlicą wielolekooporną w 2025 roku 67 osób stanowili cudzoziemcy, w tym 62 obywateli Ukrainy.
Nieregularne przyjmowanie leków przeciwprątkowych sprzyja powstawaniu oporności. Standardowa terapia gruźlicy trwa co najmniej 6 miesięcy i wymaga rygorystycznej systematyczności – przerwanie leczenia może nie tylko doprowadzić do nawrotu choroby, lecz także utrwalić oporność bakterii na stosowane preparaty.

Jak dochodzi do zakażenia i jakie są objawy?
Gruźlica przenosi się głównie drogą powietrzno-kropelkową. Do zakażenia dochodzi podczas kaszlu, kichania lub mówienia przez osobę chorą, wydalającą prątki do otoczenia. Bakterie po wniknięciu do organizmu zostają w większości przypadków wyeliminowane przez układ odpornościowy – jednak mogą również pozostać w stanie uśpienia przez wiele lat, by uaktywnić się w momencie osłabienia odporności.
Objawy gruźlicy płuc mogą być skąpe i łatwe do zbagatelizowania, zwłaszcza w początkowym stadium choroby. Sygnałami alarmowymi są:
- kaszel utrzymujący się powyżej trzech tygodni,
- krwioplucie,
- stany podgorączkowe lub gorączka,
- nocne poty,
- niezamierzona utrata masy ciała,
- przewlekłe zmęczenie oraz
- bóle w klatce piersiowej.
Gruźlica może atakować również inne narządy – węzły chłonne, kości, układ moczowo-płciowy czy ośrodkowy układ nerwowy, dając wówczas objawy mniej charakterystyczne, takie jak obrzęki, bolesność ruchowa czy powiększenie obwodowych węzłów chłonnych.
Profilaktyka: od szczepień do diagnostyki
W Polsce szczepienie BCG jest bezpłatne i obowiązkowe. Zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych powinno być podane w pierwszej dobie życia dziecka lub przed wypisem z oddziału noworodkowego. Podanie szczepionki w tym czasie skutecznie chroni noworodki przed najcięższymi postaciami gruźlicy, w tym gruźliczym zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych, i znacząco zmniejsza ryzyko zachorowania. Dzięki powszechnym szczepieniom liczba zachorowań wśród dzieci w Polsce jest znacznie niższa niż w krajach, gdzie programy szczepień nie są realizowane.
Wczesna diagnostyka to drugi filar walki z gruźlicą. Obejmuje ona badania radiologiczne klatki piersiowej, badania bakteriologiczne plwociny oraz nowoczesne testy molekularne, umożliwiające szybkie wykrycie materiału genetycznego prątka i ocenę jego lekooporności. Przypadki gruźlicy podlegają w Polsce obowiązkowemu zgłoszeniu do organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej, co pozwala na prowadzenie stałego nadzoru epidemiologicznego i identyfikację ognisk zachorowań.
Kampania społeczna i konferencja naukowa
W związku z tegorocznym Światowym Dniem Gruźlicy prowadzona jest ogólnopolska kampania społeczna pod hasłem „Zwykły kaszel czy objaw gruźlicy? Sprawdź!”, organizowana przez Biuro Krajowe Światowej Organizacji Zdrowia w Polsce we współpracy z Polskim Towarzystwem Chorób Płuc. Celem akcji jest zwiększenie świadomości społecznej i zachęcenie do nieodkładania wizyty lekarskiej przy uporczywym kaszlu.
Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie organizuje dziś konferencję naukową z okazji Światowego Dnia Gruźlicy, objętą Patronatem Honorowym Głównego Inspektora Sanitarnego. W spotkaniu uczestniczą przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, Biura WHO w Polsce oraz krajowych instytucji zaangażowanych w zwalczanie gruźlicy. Podczas konferencji omawiana jest sytuacja epidemiologiczna gruźlicy na świecie i w Polsce, problematyka gruźlicy wielolekoopornej oraz plany dalszych działań profilaktycznych i terapeutycznych.
Regionalne różnice w Polsce
Sytuacja epidemiologiczna gruźlicy w Polsce jest zróżnicowana regionalnie. Przy średniej krajowej zapadalności wynoszącej 11,3 na 100 tysięcy w 2024 roku, wskaźniki wahały się od 5,9 w województwie wielkopolskim do 16,7 w województwie śląskim i 16,4 w województwie lubelskim. Największy wzrost zapadalności w 2024 roku odnotowano w województwie lubuskim (wzrost o 75,7%), dolnośląskim (wzrost o 19,6%) i podlaskim (wzrost o 19,0%). Patrząc na dłuższy horyzont – w latach 2015–2024 zapadalność w skali kraju spadła o 32,7%, choć skala zmian była bardzo zróżnicowana w poszczególnych województwach.
Gruźlica to nie choroba przeszłości
Postęp medycyny nie sprawił, że gruźlica stała się problemem historycznym. Gruźlica może dotyczyć każdego, niezależnie od statusu społecznego, wieku czy miejsca zamieszkania. Stygmatyzacja chorych i lekceważenie objawów to dwa czynniki, które utrudniają skuteczną walkę z tą chorobą. Wczesne zgłoszenie się do lekarza przy utrzymującym się kaszlu, pełne i systematyczne leczenie, przestrzeganie zasad higieny kaszlu i kichania oraz wzmacnianie odporności poprzez zdrowy styl życia – to działania, które każdy może podjąć już dziś.
Źródła: B2BData.pl Agencja Informacyjna
