Co trzeci piątek października na całym świecie przypomina nam o czymś, co brzmi banalnie, ale w praktyce wciąż stanowi wyzwanie – o tym, żeby jeść więcej owoców i warzyw. Światowy Dzień Owoców i Warzyw to nie tylko symboliczne święto, ale okazja do spojrzenia na to, jak Polska radzi sobie z produkcją i czy naprawdę doceniamy to, co rośnie na naszych polach.
Skąd się wziął ten dzień?
Historia święta sięga 2013 roku, kiedy to w Nowej Zelandii 18 października zorganizowano pierwsze akcje zachęcające dzieci, młodzież i dorosłych do sięgania po świeże produkty. Od tamtej pory inicjatywa rozeszła się po świecie, a jej cel pozostał niezmienny – budować świadomość, że owoce i warzywa to nie tylko źródło witamin i minerałów, ale też realny sposób na zmniejszenie ryzyka poważnych chorób.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przypomina, że regularne spożywanie owoców i warzyw, obok aktywności fizycznej, to podstawowe zalecenie ekspertów dotyczące zdrowego stylu życia. To także dobra okazja, by promować sezonowe, lokalne produkty i wspierać polskich rolników.

Ile naprawdę powinniśmy jeść?
Światowa Organizacja Zdrowia nie pozostawia wątpliwości – minimum 400 gramów owoców i warzyw dziennie na osobę, co przekłada się na co najmniej pięć porcji. Najnowsze badania naukowe potwierdzają, że te produkty powinny być podstawą naszego żywienia. Dostarczają składników mineralnych, witamin i polifenoli, które zmniejszają zachorowalność i umieralność na choroby układu krążenia, cukrzycę i nowotwory oraz wydłużają życie.
Warzywa i owoce znajdują się u podstawy Piramidy Zdrowego Żywienia nieprzypadkowo. Eksperci zalecają, by stanowiły co najmniej połowę tego, co jemy, przy czym właściwe proporcje to trzy czwarte warzyw i jedna czwarta owoców.
Polska – owocowy potentat Europy
Nasz kraj ma się czym pochwalić. Polska jest ważnym producentem owoców klimatu umiarkowanego zarówno w Unii Europejskiej, jak i globalnie. Pod względem wolumenu produkcji owoców zajmujemy trzecie miejsce w UE, a w przypadku warzyw – czwarte. Roczne zbiory owoców i warzyw oscylują na poziomie 9-10 milionów ton.
Zbieramy najwięcej w Unii wiśni, malin i porzeczek. Jesteśmy również znaczącym producentem truskawek, agrestu, borówek i aronii. Wśród warzyw dominują kapusta, marchew i cebula. Polska jest także największym producentem jabłek w Europie i czołowym na świecie – zajmujemy czwarte miejsce po Chinach, Turcji i USA.

Trudny rok 2024
Rok 2024 nie rozpieszczał polskich producentów. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego zbiory warzyw gruntowych wyniosły 3,8 miliona ton, pozostając na podobnym poziomie do roku poprzedniego. Zbiory owoców z drzew wyniosły 3,7 miliona ton, co oznacza spadek w porównaniu z latami wcześniejszymi. Produkcja owoców z krzewów i plantacji jagodowych osiągnęła 472,1 tysiąca ton – około 15 procent mniej rok do roku.
Na trudną sytuację wpłynęły przede wszystkim niekorzystne warunki pogodowe. Przymrozki w drugiej dekadzie kwietnia uszkodziły pąki kwiatowe oraz zawiązane owoce, co szczególnie odbiło się na uprawach jabłek. W 2024 roku zebrano około 3,4 miliona ton tego najpopularniejszego polskiego owocu – o 13 procent mniej niż rok wcześniej. Dla porównania, w latach 2021-2022 zbiory jabłek były rekordowe i przekraczały 4 miliony ton.
Wśród owoców jagodowych szczególnie spadła produkcja malin – z 96,1 tysiąca ton w 2023 roku do prawie 77 tysięcy ton w 2024 roku. Również zbiory porzeczek ogółem zmniejszyły się z 129,7 tysiąca ton w 2023 roku do około 100 tysięcy ton w 2024 roku, w tym porzeczek czarnych z 91 tysięcy ton do prawie 68 tysięcy ton.
Polskie pieczarki – białe złoto eksportu
Mimo trudności z owocami, Polska ma powód do dumy w innej kategorii. Jesteśmy światowym liderem w produkcji i eksporcie pieczarek. Jak informuje Ministerstwo Rolnictwa, w 2024 roku zebrano 360 tysięcy ton tych grzybów. W strukturze zagospodarowania krajowej produkcji pieczarek dominuje eksport – w sezonie 2022/2023 wyeksportowano 239 tysięcy ton pieczarek świeżych oraz 80 tysięcy ton ich przetworów.
Produkcja pieczarek w Polsce charakteryzuje się znaczną koncentracją terytorialną – największa znajduje się w województwie mazowieckim (38 procent) i wielkopolskim (32 procent). Pieczarki uprawiane są na powierzchni ponad 255 hektarów.
Eksport polskich owoców i warzyw
Duża część zbiorów polskich owoców kierowana jest na eksport. Do przetwórstwa w Polsce trafia ponad połowa krajowej produkcji owoców, a w przypadku jabłek w latach dużych zbiorów nawet 70 procent. Największe znaczenie w produkcji przetworów owocowych mają owoce mrożone – wiśnie, truskawki, maliny i porzeczki – oraz zagęszczone soki owocowe, przede wszystkim z jabłek.
Polska jest jednym z największych światowych producentów i eksporterów zagęszczonego soku jabłkowego. Na eksport kieruje się 20-30 procent krajowej produkcji świeżych jabłek oraz nawet 85 procent wyprodukowanego zagęszczonego soku jabłkowego.
Jeśli chodzi o maliny, w 2023 roku eksport świeżych owoców osiągnął poziom około 8 tysięcy ton, głównie do Niemiec, Holandii i Belgii. Produkcja mrożonych malin w sezonie 2023/2024 szacowana jest na około 30 tysięcy ton, a ich eksport w 2023 roku wyniósł blisko 43 tysiące ton.
Prognozy na 2025 rok budzą optymizm
Przedwynikowy szacunek GUS na 2025 rok przynosi wreszcie dobre wieści. Produkcja warzyw gruntowych ma wynieść około 4,1 miliona ton, co oznacza wzrost o około 6 procent w porównaniu z rokiem 2024. Zbiory owoców z drzew mają osiągnąć blisko 4,1 miliona ton – o około 10 procent więcej niż w trudnym 2024 roku. Owoce z krzewów i plantacji jagodowych to niemal 0,5 miliona ton, czyli około 1 procent więcej rok do roku.
Te pozytywne prognozy mogą świadczyć o stopniowej poprawie warunków uprawy oraz rosnącej efektywności polskich producentów. Jeśli warunki pogodowe będą sprzyjające, polski sektor ogrodniczy ma szansę odrobić straty z poprzedniego sezonu.
Nie tylko święto, ale i codzienność
Światowy Dzień Owoców i Warzyw to dobry pretekst, by zastanowić się nad tym, co trafia na nasze talerze. Czy naprawdę jemy pięć porcji dziennie? Czy wybieramy sezonowe, lokalne produkty? A może warto spróbować czegoś nowego – zamiast egzotycznych owoców sięgnąć po polskie borówki, a zamiast importowanych warzyw po rodzimą kapustę?
To proste pytania, ale odpowiedzi na nie mogą mieć realny wpływ nie tylko na nasze zdrowie, ale i na rozwój lokalnej gospodarki. Bo ostatecznie każdy zakup to głos – za tym, co jemy i skąd to pochodzi.
Źródła: B2BData.pl Agencja Informacyjna
